sobota, 16 sierpnia 2014

So,going?

Heej!
Jak się macie?

Dzisiaj kolejna część relacji z wyjazdu z Grecji.Jak wspominałam w ostatnim poście,wyjazd odbył się o 3 nocy z Wilna.Czekała nas długa droga do Słowacji.
Droga była bardzo długa,bo po drodze nic nie zwiedzaliśmy.Przejechaliśmy połowę Litwy,później całą Polskę,tam też jedliśmy obiad,no i trochę Słowacji przejechaliśmy.
Nie byłabym to ja,gdyby jazda była bez przygód.Nie będę dużo o tym opowiadała,ale przed Warszawą zrobiło mi się źle..


Około godziny 19 przyjechaliśmy do naznaczonego miejsca,do miasteczka Dolny Kubin.Miasteczko bardzo spokojne,otoczone górami.Co do języka,to prawie wszystko rozumiałam.


Po przyjeździe poszliśmy do sklepu,kupiliśmy coś zjeść,poszliśmy na spacer po mieście,a wieczór spędziliśmy w hotelu.




Jutro następna relacja..
Pa!!!





3 komentarze:

  1. ale tam pieknie :) czekam na kolejne relacje

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zdjęcia :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń